Nie lubię krupniku.

Weźcie idźcie w chuj z tym Wordpressem.

Wpisy z okresu: 1.2004

Moja matka widzi przez drzwi od pokoju!
No i przez ubranie…
Chryste Panie!!!

Dzisiaj odkryłem, że w moim mieście nie ma metra i przyznam Wam się szczerze, że jestem zawiedziony… Zacząłem krzyczeć, stojąc tam na placyku: „dlaczego w Lublinie nie ma metra???” i tupać nóżkami! Zabawnie było! A potem, znacznie później doszedłem do wniosku, że muszę nauczyć swoją matkę pukać nim wejdzie do pokoju!!! Zbudujcie mi metro w tym brudnym mieście!!! Idę spać!:)

Zatem…

3 komentarzy

uwierzcie mi…
wcale nie mam ochoty
nawet nie wiem
nie, nie…
wiem dlaczego
ale żadne z Was nie zrozumie
i tylko wysuną się pretensje
bo można mieć pretensje
kur**
to takie łatwe mieć pretensje
nie szukać przyczyny
tylko protekcjonalnie
pytać
pytać…
nie zrozumcie tego źle
nie o przyczynach smutku czy zamyśleń
nie o tych przyczynach mówię
powiedzmy
„zostaje jutro w domu!”
dopuszczam dwa lub trzy pytania
„dlaczego?”
a jedyna odpowiedź na jaką będzie mnie stać to…
„po prostu… nie pytajcie o nic więcej!”
Przecież nie zrozumieją, nie zrozumiecie
może sam nie w pełni rozumiem
i tylko pretensje
straszne pretensje… Boże mój!
Wariuję
.
..
.
..

Mówiła, że chcieli ją zabić nożem, że uciekała, że były czasy wojny i było strasznie – miała tylko osiem lat, a rodzice przez kilka dni potrafili nie wracać! Piekło, prawdziwe piekło… Ludzie bez serca, zabijali nawet Bogu ducha winne dzieci… A w mojej dzisiejszej głowie są dwa światy – może więcej… jeden widzę takim jakim ludzie go stworzyli – pełen spalin, dymu i popiołu, pełen pożółkłych liści drzew, pełen ciemnych chmur… Idealny dla amatorów neoturpistycznej twórczości. Innym Światem jesteś dla mnie Ty… nieskończony szereg wyobrażeń, w których Twoja piękna postać jest zawsze na pierwszym planie… Jest jeszcze, tam gdzieś w mroku umysłu, świat za murami z czerwonej cegły… obdarty z wcześniejszej tapety w uśmiechnięte mordki… posępny od zewnątrz – być może… jednak w środku pozostał piękny – kwitną drzewa, kwiaty, ciągle jest lato i ciągle wiosna – jednocześnie! Ćwierka ptactwo……….
Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że nie jestem za karą śmierci!
Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że chce mi się teraz spać…
Po głębszym… (tak mówią) trochę kręci się w głowie, ale świat przez to wydaje się piękniejszy, bo nie trzyma się swych granic!
Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że urwała mi się myśl przewodnia notki…
Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że kleją mi się oczy…
Ile ja życia musiałem sobie już zmarnować na głębsze zastanawianie się… Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że dzisiejszy dzień coś znaczy… Po głębszym zastanowieniu, ta notka nie ma sensu! Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że on umiera…

bez głębszego zastanawiania się

Chciałbym Cię teraz pocałować…
Przytulić…
Zaśpiewać kołysankę…
Delikatnie pogłaskać po głowie…
Zasnąć!
I być przy Tobie…
tak blisko
by oddychać powietrzem
które wypuszczasz
z lekko otwartych ust…
DOBRANOC!

Niedziela

1 komentarz

Spod nóg wręcz tracę grunt
W tym bezszelestnym milczeniu
Gdzie tylko oddech łamie ciszę
Gdzie tylko sen pozwala nie myśleć
Tęsknota ta jednodniowa
(powiedzieliby – psychoza jakaś!)
Wyżera mnie niczym robactwo
Toczące zmarłe ciała…
Lecz mimo wszystko
Mimo zmierzch
Mimo ból
Mimo…
Płonie we mnie radość!
Bo przecież troszkę sobie pocierpię
A potem znowu się spotkamy… Prawda?

Dziękuję, że jesteś moje Światełko:*

Czy cokolwiek, jakiekolwiek zachowanie, nastawienie, czyny… Czy jest na Ziemi coś co usprawiedliwia nienawiść? Spójrzmy na to od strony katolickiej! Lub raczej chrześcijańskiej po prostu! Czy człowiek, który uważa się za wyznawce Jezusa Chrystusa może powiedzieć o kimkolwiek, że go nienawidzi! Że pragnie jego śmierci etc.? Moje rozważania na ten temat zrodziły się dzisiaj, na lekcji religii, kiedy to podjęto dyskusję (może raczej durny potok bezsensownych argumentów) o antysemityzmie. Katecheta, człowiek imponujący mi swoją wiedzą i nastawieniem, wysunął bardzo śmiały pogląd traktujący o genialności narodu żydowskiego. Spotkało się to z otwartą niechęcią ze strony kilku osób z mojej klasy. Jeden z nich, jak dla mnie totalny półgłówek, wykrzyczał niemal zdanie „Żydzi mają swój kraj i niech sobie tam siedzą!” Na to nauczyciel odpowiedział pytaniem – czy aż tak wielu Żydów mamy w Polsce? „A niech nawet będzie jeden – to i tak za dużo!” Skąd tyle nienawiści w tak młodych umysłach? Co oni wiedzą o życiu i ludzkim cierpieniu? Tyle samo co i ja – albo i mniej… Jesteśmy młodocianymi gówniarzami, którzy niewiele jeszcze przeżyli! Na pewno nie tak wiele, by osądzać kogokolwiek! Skoro uznają się za wierzących – o czym świadczy choćby uczęszczanie na religię, skoro przyznają się do chrześcijańskiego wyznania… Czyż w Piśmie Świętym nie jest napisane „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.”? Kogo to teraz obchodzi? A inny, bardzo znaczący wers „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.”? Czy wszystkie słowa Chrystusa Zbawiciela zostały już zapominane? Oni nienawidzą Żydów – bo wtrącają się do polityki, bo wszędzie mają wpływy, bo… bo i już! To najczęściej podawane argumenty! Nigdy tego nie zrozumiem! I nawet nie chcę rozumieć!

Urodziny

6 komentarzy

Dzisiejszego dnia, można powiedzieć – wszedłem w dorosłość;) Nie czuje się lepiej, ani troche właściwie, nie czuje się doroślej, nie czuje nawet potrzeby głosowania w wyborach parlamentarnych (podobno chcą je przyspieszyć!), ale mimo wszystko ciekawe uczucia się we mnie budzą. Było nawet znośnie na rodzinnym obiadku, zjechała się najbliższa familia, dostałem sporą porcję życzonek etc. Ogólnie dzień byłby w pełni udany, gdybym mógł spędzić znacznie więcej czasu z moim Światełkiem – niestety, zbyt krótko! Ale jeszcze raz Ci, Kochanie dziękuje za wszystko:* Nie mogłem przestać o Tobie myśleć, przez cały czas trwania tego „party”. Myślami ciągle byłem razem z Tobą – i nawet wszyscy to widzieli… co chwila gapiłem się na komórke, czy czasem nie ma jakiegoś smska czy „połączenia nieodebranego”… Obsesja pozostaje Obsesją!:*

i na zakończenie…

OGÓLNIE WSZYSTKIM, KTÓRZY PAMIĘTALI, BARDZO SERDECZNE SKŁADAM PODZIĘKOWANIA!
HEJ WAM!

***

5 komentarzy

A nienormalni? Przecież mijamy ich dziesiątki razy dziennie, krocząc po ulicy. Z podkrążonymi oczami, zapatrzeni w nieistniejące kształty, w kapeluszach i płaszczach. Snują się półżywi, z jednego miejsca w inne, bez celu. I coś w nich krzyczy! Widać to w najdrobniejszym pigmencie ich skóry – jakby chciała zostać rozerwana… Krzyczy coś; oczy krzyczą, dłonie krzyczą, dusza, serce, umysł – krzyczą, drą się tak przeraźliwie! I tylko… tylko usta milczą… Świat jest ślepy!

Chciałbym zapaść na pewną nieuleczalną chorobę… Swojego rodzaju insomnię, uwarunkowaną jednak innymi czynnikami… Byłaby tylko jedna możliwość uniknięcia fatalnych jej objawów bezsenności… Tylko jedna jedyna, bym mógł poprawnie funkcjonować… Wtedy nie mieliby innego wyjścia, musieliby to uczynić! I to byłoby piękne…

Znowu

6 komentarzy

Najgorsze jest to, że nawet nie mogę się teraz uśmiechnąć… Chciałbym się uśmiechnąć, do diabła!!! Ale nie mogę, cicho tutaj tak dziwnie, dziwnie pusto, dziwnie bezgłośnie! Dziwnie źle, wszystko dziwnie i szalenie… Do tego znowu tańczą we mnie myśli zaczynające się słowami: „nie zasługuję”, inne „gdybym wtedy, mając zaledwie kilka dni…” boje się ich, powodują całkowity zanik radości. Dziś chyba się już nie uśmiechnę, chyba nie… Tylko ciągle mam smutną twarz, tylko ciągle coś się we mnie przewraca, może po prostu jestem senny… może… Tak mocno potrzebuje teraz choćby chwili rozmowy! Wielu rzeczy potrzebuje, tak naprawdę! Kwestia zasług musiałaby zejść na drugi plan… Znowu widzę smutek…
znowu
znowu
znowu
znowu…


  • RSS