Nie lubię krupniku.

Weźcie idźcie w chuj z tym Wordpressem.

Wpisy z okresu: 4.2004

:* Dziękuję Ci Kochanie, że ze mną wytrzymałaś! Zawsze już chcę być razem z Tobą!

Czytam te swoje notki i widzę… że ja ciągle czegoś chcę…

A przecież mam tak dużo!

Tytuł notki

1 komentarz

Bo ja może bym chciał, ukryć się gdzieś przed całym światem… i w pełni swej radości być tylko dla Ciebie, codziennie. Patrzę na świat: taki piękny, słoneczny dzień. Jednak ten poranek tchnie jeszcze mrozem zimy. Tylu ludzi, tyle miejsc, tyle przyszłych zdarzeń. Ja bardzo chętnie! Przejdę przez nie wszystkie, jakoś… Ale nie chcę być sam!

Wiatr…

Wiesz… Jesteś mi Każdą Kroplą Deszczu… Każdą Kroplą, która spada na wysuszone trawy mojego żywota. Tak chciałbym, spragniony, chłonąć Cię całym sobą… Chciałbym… zatopić się w Tobie, w Twej woni przemiłej, niegasnącej… W blasku! Nurzać się, jak statek ogarnięty najsłodszą muzyką Twojego głosu… Chciałbym poczuć Ciebie, snującą się niepewnie po moim ciele, tak cicho… bezszelestnie… Chciałbym wszystkie swoje łzy i uśmiechy… zamienić w kwiaty… i rzucić pod Twoje stopy, byś nigdy nie zraniła się o natkniętą szkłem drogę naszej egzystencji.

Chciałbym… byś nigdy mnie nie opuściła..

2 komentarzy

Chciałbym coś napisać
Nie wiem co, niestety…
Pada deszcz, ale o pogodzie
rozmawiać nie będę

nie będę mówił nic
nie teraz
na pewno

Dokładnie 18 lat temu, około godziny 14:10, przyszedł na świat Anioł! Całe swoje życie Go poszukiwałem… Jego Blasku, Piękna, Słodyczy! I znalazłem w końcu…

Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Kochanie, niech zawsze wszystko Ci się układa! I jeszcze raz Cierpliwości! Ty wiesz dlaczego:*

slonecznik2.jpg

Ogarnął Cię tak po prostu smutek nieprzebrany. Jakieś pola, bez traw i uśmiechu niknące… i mrok. Kombinujesz! Jesteś niemal śmieciem, Discort! Śmieciem i nie umiesz swojej pospolitości zaakceptować do tego stopnia, że aż założyłeś bloga! Oferma!

„Kiedy anioł odchodzi jest zimna Cisza, którą trzeba ubrać,umyć i włożyć do trumny” – Arkadiusz Kremza

[cenzura]

(Bo) jak to się kiedyś skończy, nie z mojej strony – to wyląduję tam, na końcowym linii 152. Końcowy tejże linii 152 równy jest Abramowicom, ona tak twierdzi! I pewnie ma rację, że w takim wypadku, gdzieś wyląduję. Brązowy medal DoBrEj NoCy… „On już się kwalifikuje” Ah, oni nigdy niczego nie rozumieli!


  • RSS