Nie lubię krupniku.

Weźcie idźcie w chuj z tym Wordpressem.

Wpisy z okresu: 11.2005

Malutka pomarszczona staruszka rozpromieniła się z radości na widok tej ślicznej dzieciny, której każdy się przymilał i której wszyscy chcieli się spodobać, tej ślicznej istotki tak kruchej, jak ona, malutka staruszka, i jak ona bez zębów i bez włosów.
I zbliżyła się do dziecka chcąc je zabawić gaworzeniem i wdzięcznymi minkami.Ale przerażone dziecko wyrwało się pieszczotom dobrej starowinki i napełniło cały dom swoim piskiem.
A więc dobra staruszka wróciła w swoją wieczną samotność i popłakując w kącie rozmyślała: – „Ach, dla nas nieszczęsnych starych samic minęły już lata, kiedy można się podobać, choćby niewiniątkom; budzimy strach i odrazę w malutkich dzieciach, które chcemy kochać!”

Myślę sobie – MY, LUDZIE. I nic z tego nie wynika, tak naprawdę. Myślę sobie, że mówią – ludzie, to nie zwierzęta. Patrzę na sutki karmiących kobiet; patrzę na swojego członka stając nago przed lustrem; patrzę jak myjemy twarz; jak jemy kurczaka… Zwierzyna. Myślę sobie, że Tales, że Anaksymander, że późniejsi – Sokrates, Platon (Arystotelesa pomińmy), myślę sobie, że jeszcze późniejsi, mniejsza już o nazwiska, wszystko jedno który – Nietzsche, Schopenhauer, Sartre, Camus… Filozofia. Filozofia zwierząt. Zwierzęca filozofia, zwierzofia, pierdolenie o chuj wie czym, po to by przez kilka chwil poczuć się odzwierzęconym, by przez chwilę poczuć się kimś istotnym, centrum świata. A stu chłopa nie jest w stanie przeciągnąć słonia na swoją stronę. Słoń koń małpa człowiek mysz szczur żyrafa królik A jednak to mnie nęci N Ę C I. Ludzie. Wspaniali, doskonali, zabijają dla przyjemności, silni, genialni, Wielcy. Świat jest ich… iCh ICH iiich ICH CH CH CHU Cich Chuj, się nie bój.


  • RSS