Nie lubię krupniku.

Weźcie idźcie w chuj z tym Wordpressem.

Wpisy z okresu: 7.2006

Miejsce: Downham Mkt, Norfolk, Anglia
Czas: 18:36(GMT)
Stan: senny

Po pierwsze: Dlaczego mydlo w toalecie Tesco smierdzi? Bo jest bezwonne! Dalej: Co to jest faceing-up? Ustawianie produktow na polkach – na ich skraju, najbardziej do przodu i nazwa tez do przodu… I: Dlaczego nasz szefuncio ma ksywe Worek? Bo ma wooory pod oczami (moze jak ja teraz;)) I: Dlaczego nie polecam pic squasha? Bo mnie mdli – wystarczy, ze poczuje sam zapach. Otoz napilem sie tego gowna bez rozcienczania z woda. Narazie nic wiecej do glowy mi nie przychodzi, bo mysle tylko o tym, by sie nie porzygac, skoro juz przypomnialem sobie o squashu… Ah i mam dwa dni wolnego obecnie, a wynik z durnej matury poprawilem :P I nie lubie pewnej kobiety, bo w czasie sesji nie wyjezdza sie z kraju na wczasy. O! I nie mam wpisu przez to. Bye!

Dolecialem, mieszkam jakies 40 kilometrow od miejsca pracy. Dostalismy auto – forda escorta, rocznik 2001, a pracuje jakby mial lat ze 20 :P Trudno sie przestawic na lewa strone jazdy, wiec ze dwa razy zahaczylem kraweznik, raz malo co nie zajechalem kolesiowi drogi – ogolnie chillout, czuje sie jak na kursie na prawo jazdy:)

Dzis zaczynam konkretna prace. Od 21:30 do 7:00 i tak przez caly tydzien – same nocki. Totalnie sie przestawie, co? :P Jem tostowe pieczywo z poledwica sopocka, ktora przywiozlem z Polski. Do tego kielbasa zywiecka – really good stuff i mleko + platki + oczywiscie zupki blyskawiczne i pepsi:) Mama zawsze mawiala, ze moj zoladek juz nie istnieje, wiec chyba nie musze sie o niego martwic, co?

Humor mam, jak widac, doskonaly. Miejscowosc, w ktorej pracujemy lezy nad samiutkim morzem. Wpiszcie w goglach „Hunstanton” i Wam wywali troche fotek; mysle, ze warto zobaczyc.

Tym czasem zas, koncze moje wypociny. W archiwum nadal nie ma Lipca, bo nie zdazylem tego zrobic przed wyjazdem – trudno. Az tak czesto pisac nie bede. Zreszta, jakie to ma znaczenie? Prawie nikt tego nie czyta;) So, bye!


  • RSS