W tym mieszkaniu mieszka Pies. Czarny, duży i na smyczy. Lokatorzy się zmieniają. I wszyscy wyprowadzają go na spacer. Jest chłopak z zarostem, inny grubszy chłopak i atrakcyjna dziewczyna, brunetka. Są też jacyś starsi ludzie, kobieta w ciemnych okularach, po pięćdziesiątce. Wszyscy wyprowadzają go na spacer. Tego psa. Czarnego. Na smyczy. Dużego.

W tym mieszkaniu mieszka Pies. Pies w M-3. Czarny. Duży. Reszta jest jak x w równaniu. Zmienni. Atrakcyjni i mniej atrakcyjni.
I wyprowadzają psa, który stanowi jakiś tam constans w tej rozchwianej osiedlowej rzeczywistości.

Dziękuję za uwagę.