Pozwolę sobie zacytować Lema: Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów. Pomijam zrosty dłoni z głowami, serie fotek z cyklu długa ręka, koniecznie robionych w łazience, z ustami złączonymi w dzióbek [nadal uważam, że dzióbek pisany przez U wizualnie jest zgrabniejszy, ale teraz nie ma to kompletnie żadnego znaczenia]. Nie wspominam również o fenomenie eurogąbek, przymykam oko na samego Pana Gąbkę (nekrofila czy nie, nieważne) i cały ten kram funkcji, w większości nieprzydatnych, choć wykorzystywanych, skoro już się pojawiły i ktoś wykazał się cierpliwością przy ich projektowaniu i programowaniu.

Jednak jestem winien wyjaśnienie. Dlaczego na wstępie tego wpisu posłużyłem się znanym cytatem ś.p. Stanisława Lema? Otóż przyszło mi na myśl, że gdybym chciał ze swojej dość obszernej listy znajomych usunąć tych, którzy w idiotyczny sposób nabierali się i nabierają na wszelkie propagandy tworzone za pomocą słynnego już na cały kraj Śledzika, lista ta uszczupliłaby się o jakieś 50%, choć to i tak bardzo optymistyczne założenie.

Wiem, że niewiele osób czyta te oto zapiski [przyznam, że ostatnio ani mi w głowie reklamowanie się, gdyż za dużo tu mnie w nieciekawej odsłonie, a szastanie tym adresem spowodowało, że stanęły przede mną pewne ograniczenia – coś w rodzaju cenzury, której barier nie powinienem przekraczać w trosce o zachowanie, choćby i fałszywej, przyzwoitości.

Informuję jedynie, że:

a) żadne kody cyfrowo-liczbowe, dodawanie tysięcy łańcuszków oraz inwektywy pod adresem martwego i bezdusznego shoutboxa, jakim jest wyżej wspomniany śledzik, nie spowodują jego usunięcia, a jedynie śmiech adminów nk.pl, niech na zdrowie im będzie.

b) jeśli komuś doładuje się telefon, kiedy wklei na śledziku jakiś idiotyczny link lub kod, proszę dać znać – 10 pierwszym osobom osobiście kupię doładowanie o wysokości wyznaczonej w takim wpisie. Czas promocji ograniczony. Szczegóły na www.jestemcwokiem.pl

Najbardziej przykre jest to, że po niektórych nie spodziewałbym się takiego frajerstwa. Świat lubi mnie zaskakiwać.