Niezależnie od wszystkiego. Niezależnie od czegokolwiek. Niezależnie. Bezbrzeżnie. Po wszystko, na każdy dzień, sekundę, minutę, godzinę, niedoczytaną książkę. Jestem. Istnieję. Polubiłem niedzielę. I jestem szczęśliwy. Dlatego nie piszę.