Spierdolili blog.pl, spierdolili mój szablon, podstawiając w jego miejsce jakieś ścierwiaste gówno, powypychane reklamami, z dostępem do całego archiwum. Jak się na to patrzy, to się wszystkiego odechciewa. Nie może już toto wyglądać jak niegdyś, nie może być edytowane w podstawowej wersji, a dostępne szablony, nawet jeśli ładne, to są łatwo powielalne. Chciałem wrócić do blogopisania, chciałem pisać w ogóle, chciałem, chcę, ale to co tu widzę, ta toporność – w nawigacji i działaniu – skutecznie mnie od tego odpycha. Wezmę się za to, mam w głowie kilka myśli do wyrażenia. Skurwysyny założyli mi kolejną klatkę, ale tę akurat muszę sforsować.